\
 

Na ostatnią chwilę

Autor: matka Data: 26 Lut 2016 Kategoria: zycie |

czasNie jestem zwolenniczką załatwiania wszystkiego na ostatnią chwilę, ale akurat w ostatnim tygodniu wszystko jakoś układa się nie do końca po mojej myśli… Do końca tygodnia mieli się u nas zjawić fachowcy z hurtowni pokryć dachowych SteelProfil Warszawa. Chcieliśmy kupić blachy trapezowe i płyty warstwowe. Musiałam więc zorganizować niezbędny budżet, a przede wszystkim wygospodarować wolny czas na spotkanie. I tym sposobem tuż przed ich wizytą udało mi się dopiero dopiąć wszystko na ostatni guzik, co nie do końca zadowalało mojego męża. No, ale cóż począć kiedy taka już moja natura. Do tego ostatni tydzień był strasznie wyczerpujący. Miałam sporo na głowie, nasza starsza pociecha spędzała 3 dni u babci – pierwszy taki wyjazd, więc trochę stresu było… Mały już do ogarnięcia…. Do tego nawał prania i sprzątania (chciałam wykorzystać, że małe stopki nie biegają po świeżo umytej podłodze…), rodzinne spotkanie w planach i jakość ciężko było mi ze wszystkim nadążyć. Z czystym sumieniem mogę jednak powiedzieć, że ostatecznie udało się ze wszystkim ogarnąć, jak należy;-)

Komentowanie wyłączone.

Copyright © 2018 Baby blues